poniedziałek, 2 września 2013

WYZWANIE 2.

Ok, udało się z tym śniadaniem. Rano męczyła mnie jeszcze ta paczka wczorajszych chrupek, ale dzień zaczęłam 30 pompkami, schowałam chrupki do szuflady i jakoś poszło. Teraz taki problem, że jest 11:40, a ja już spożyłam jakieś 800kcal. Nie wiem, czy obiecując sobie, że nie przekroczę 1000kcal nie wykazałabym się objawem naiwności.... dlatego na dzisiaj dam sobie 1300kcal. To też nie takie byle co, wczoraj spokojnie przekroczyłam 2000kcal. Jutro będzie 1000.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz