sobota, 23 czerwca 2012

Dzis bede kaprysna.

Nie chce mi sie juz meczyc ze soba. Nie chce mi sie juz marszczyc czola na swoje odbicie w lustrze. Nie chce mi sie juz robic za czajnik i zagotowywac na widok chudych ud, czy idealnego brzucha. Chce to wreszcie osiagnac! Chce w koncu ubrac krociutkie spodenki i odwazyc sie w nich wyjsc z domu! I zrobie to. Bede chuda. Bede pewna siebie. Bede szczesliwa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz