niedziela, 30 września 2012

małe światełko w tunelu- optymistycznie.

tumblr_lh211ha0Xm1qcfd1zo1_500.jpg
wydaje mi się, że mi się udało. nie robiłam tego od jakichś dwóch miesięcy (a robiąc to przez półtora roku, czasem po kilka razy dziennie to sukces). sam ten fakt nie jest aż tak dobry jak ten, że wcale nie mam na to ochoty. prawdopodobnie gdyby to nie zaszło aż tak daleko i nie bolało tak, jak bolało, to teraz by mnie do tego ciągnęło, ale jak pomyśle o tym, że czułam się absolutnie jak wrak- fizycznie, bo o psychice już nie wspomnę, to nie chcę do tego wracać.
problem jednak polega na tym, że wyglądam jak krowa. przytyłam 5kg. ale nie żałowałam sobie niczego. co prawda biegałam- regularnie, teraz już mniej, ale to i tak było nic w porównaniu z tym, co jadłam.
nie sądziłam, że kiedykolwiek będzie to możliwe. myślałam, że nawet jak przestane to i tak będę o tym myśleć i chcieć tego, ale tak nie jest. dlatego teraz wierzę, że mogę spróbować jeszcze raz. tym razem będzie lepiej. nie popełnię już tych samych błędów. choćbym nie wiem jak się obżarła, będę ponosić konsekwencję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz