<--po 30 minutach. na początku wakacji, przez pierwszy miesiąc, biegałam codziennie. do dnia, kiedy dobrałam się do książki i postanowiłam przeczytać najszybciej jak mogę. zabrało mi to 3 dni, lecz zaczynałam dopiero około trzeciej, bo przed obiadem zawsze miałam coś innego do zrobienia. oznaczało to, że czytanie przeciągało się do późnego wieczoru i zapomniałam o bieganiu przez te dni, co miało ogromny wpływ na moje poczucie istoty regularności oraz obowiązku- czyli pozwoliło mi się rozleniwić. to sprawiło, że dziś biegam już średnio dwa-trzy razy na tydzień. ;/ niedziela, 5 sierpnia 2012
o systematyczności.
<--po 30 minutach. na początku wakacji, przez pierwszy miesiąc, biegałam codziennie. do dnia, kiedy dobrałam się do książki i postanowiłam przeczytać najszybciej jak mogę. zabrało mi to 3 dni, lecz zaczynałam dopiero około trzeciej, bo przed obiadem zawsze miałam coś innego do zrobienia. oznaczało to, że czytanie przeciągało się do późnego wieczoru i zapomniałam o bieganiu przez te dni, co miało ogromny wpływ na moje poczucie istoty regularności oraz obowiązku- czyli pozwoliło mi się rozleniwić. to sprawiło, że dziś biegam już średnio dwa-trzy razy na tydzień. ;/
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz