Wschód słońca udowodnił już, że noc potrafi życiowe postanowienia; przysięgi 'śmiertelnie' poważne zamienia w nic nie warte gruszki na wierzbie. I kim tak na prawdę jestem, skoro nie potrafię dotrzymać obietnicy danej samej sobie? Świadomie popełniać błąd i nic z tym nie zrobić? Brak zasad? Silnej woli? Siły psychicznej? Lenistwo? Nie. To chyba jednak
idiotyzm.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz